Jak zachowuje się zakochana nieśmiała dziewczyna?

Jak zachowuje się zakochana nieśmiała dziewczyna?

Wpadłyście tu, bo pewnie chcecie rozkminić, co się dzieje w głowie takiej cichej myszki, kiedy jej serce bije szybciej – albo, co bardziej prawdopodobne, same kiedyś byłyście taką nieśmiałą laską i teraz się zastanawiacie, czy ktoś w ogóle to zauważył. Ja, wasza blogerka od sarkazmu i życiowych historii, piszę do was, moje babeczki, z tematem, który znam od podszewki. Będę krytyczna wobec facetów (bo jakżeby inaczej), trochę wobec siebie (no bo kto normalny tak się zachowuje?), ale bez obwiniania się – to nie moja wina, że kiedyś byłam mistrzynią chowania uczuć. Siadajcie wygodnie, rozpracowujemy, jak zachowuje się zakochana nieśmiała dziewczyna, na bazie moich wspomnień i przemyśleń.

Nieśmiałość i zakochanie to mieszanka wybuchowa – niby chcesz rzucić się na szyję temu kolesiowi, ale w głowie masz tylko: „O matko, co jeśli powiem coś głupiego i wyjdę na idiotkę?”. Ja kiedyś byłam taką nieśmiałą dziewczyną, co wzdychała do typa z klasy, ale prędzej bym się zapadła pod ziemię, niż przyznała, że mi się podoba. Więc dzisiaj, z perspektywy moich dawnych wpadek i obecnego dystansu, rozkładam to na części pierwsze. Bo faceci, jak wiemy, i tak nie łapią, co się dzieje, więc może wy, dziewczyny, coś z tego wyciągniecie.


Kiedy udaje, że cię nie widzi, a ja pamiętam, jak kiedyś sama omijałam faceta szerokim łukiem z czystej paniki

Pierwsza rzecz, którą robi zakochana nieśmiała dziewczyna? Unika cię jak ognia. Serio, dziewczyny, ja kiedyś tak się bałam swojego crusha, że jak szedł korytarzem, to ja nagle musiałam „coś sprawdzić” w szafce na drugim końcu szkoły. Nie dlatego, że go nie lubiłam – wręcz przeciwnie, serce mi waliło jak młot, ale co ja miałam zrobić? Zagadać? Wolne żarty. Więc jak widzisz laskę, która nagle odwraca wzrok albo znika, kiedy się pojawiasz, to może nie znaczy, że cię nie trawi – może po prostu panikuje, że się zdradzi.

Pamiętam, jak raz jeden typ złapał mnie na tym – zapytał: „Czemu zawsze uciekasz, jak mnie widzisz?”. A ja, czerwona jak pomidor, wydukałam: „Bo… bo ja… no wiesz, korytarz wąski”. Brawo, ja. Faceci pewnie myślą, że to obojętność, ale nie – to czysty strach przed odsłonięciem się.


Kiedy zerka na ciebie ukradkiem, a ja wciąż się wstydzę, że kiedyś przyłapali mnie na takim gapieniu

Druga sprawa – te ukradkowe spojrzenia. Zakochana nieśmiała dziewczyna nie będzie się gapić jak w obrazek, o nie – ona rzuca szybkie, nerwowe zerknięcia, jakbyś był tajemnicą, którą boi się odkryć. Ja kiedyś siedziałam na przerwie i zerkałam na mojego crusha, jak jadł kanapkę. Myślałam, że jestem dyskretna, ale on nagle podniósł wzrok i zapytał: „Coś nie tak?”. O matko, myślałam, że umrę. Odpowiedziałam: „Nie, tylko… ptak za oknem”. Ptak, jasne.

To taki klasyk – ona patrzy, ale jak tylko ją przyłapiesz, odwraca głowę szybciej niż Usain Bolt na starcie. I wiecie co? To nie przypadek. Ona chce cię widzieć, ale boi się, że się zorientujesz. Faceci, oczywiście, i tak tego nie łapią – mój eks kiedyś myślał, że ja po prostu mam tik nerwowy.


Kiedy czerwieni się jak burak, a ja do dziś pamiętam, jak moja twarz płonęła na każde jego „cześć”

No i dochodzimy do hitu – rumieńce. Zakochana nieśmiała dziewczyna to chodząca reklama pomidorów. Ja kiedyś tak się czerwieniłam, jak mój crush rzucił mi zwykłe „cześć”, że koleżanka zapytała, czy mam gorączkę. Nie miałam gorączki, miałam tylko problem z opanowaniem się, bo on stał metr ode mnie i pachniał jak las po deszczu. Serio, dziewczyny, to nie moja wina, że moje ciało zawsze mnie zdradzało.

Jak ona się rumieni, kiedy coś mówisz albo ją komplementujesz, to nie znaczy, że jest chora – to znak, że jej serce robi fikołki. Ale faceci? Oni zwykle myślą, że to alergia albo za ciepło w pokoju. No błagam, trochę ogarnięcia.


Co to dla ciebie oznacza, kiedy widzisz te sygnały – i dlaczego ja i tak się zastanawiam, czy on kiedykolwiek to zauważył

No dobra, dziewczyny, ale co to wszystko znaczy? Jeśli widzisz laskę, która unika kontaktu, zerka ukradkiem i czerwieni się jak na zawołanie, to jest duża szansa, że jest w tobie zakochana – ale za Chiny nie powie tego pierwsza. Ja swoje przeżyłam – od tych wszystkich uników po momenty, kiedy myślałam, że moje spojrzenia są niewidzialne (spoiler: nie były). I wiecie co? Czasem się zastanawiam, czy ci faceci w ogóle to widzieli, czy po prostu mieli mnie za dziwną.

Dla nas to sygnał – ona się boi, ale czuje coś dużego. Dla facetów? Cóż, oni pewnie myślą, że to przypadek albo że „ona taka już jest”. Ja raz zapytałam mojego eks, czy zauważył, że się w nim bujałam, a on: „Myślałem, że nie lubisz ludzi”. No dzięki, koleś. Więc jak same jesteście nieśmiałe albo znacie taką dziewczynę, pamiętajcie – te oznaki są jak neon, tylko oni potrzebują latarki, żeby je zobaczyć.


zakochana nieśmiała dziewczyna to zagadka, ale do rozszyfrowania. Unika, zerka, czerwieni się – wszystko, byle nie powiedzieć wprost, co czuje. Ja swoje przeżyłam – od panicznych ucieczek po rumieńce, które mogłyby zasilić latarnię. A wy? Byłyście kiedyś takie nieśmiałe? Albo widziałyście to u innych? Dajcie znać w komentarzach, bo ja już swoje rozkminiłam, a teraz lecę sprawdzić, czy mój kot też umie się rumienić. Chociaż on pewnie tylko chce żreć. Trzymajcie się, babeczki!